Arobal - BLOG

O autorze ↓

Dług- wystawa w Nowym Jorku

Dług przyszłych pokoleń wobec natury
Dług przyszłych pokoleń wobec natury
Moja agencja ILLO jest organizatorem wystawy w Nowym Jorku, której tematem jest Dług. Każdy z zaproszonych do udziału artystów/tek dostał/a konkretny kontekst w jakim miał/a stworzyć jedną ilustrację. Wystawa potrwa do 29 lipca, mieści się przy Clinton Street w Living Theatre, a odbywa sie w ramach tegorocznego festiwalu Undergroundzero.

Mi przypadł temat długu w kontekście zadłużenia w stosunku do przyszłych pokoleń.
Teksty na których miałem się oprzeć zostały przygotowane przez socjologów: Mikołaja Lewickiego i Mateusz Halawę.
Moją uwagę najbardziej przykuł fragment mówiący o długu, który ludzie w przyszłości będą musieli spłacić wobec przyrody.



Nie jestem jakoś szczególnie zaangażowany w walkę o polepszenie stanu naturalnego naszej planety, ale przygotowując się do zilustrowania tego tematu dużo nad tym myślałem.

Pomimo tego co słyszę i czytam o globalnym ociepleniu, poziomie zanieczyszczenia powietrza, ziemi i wody, ginących gatunkach rabunkowej eksploatacji lasów itd. jakoś udaje mi się uniknąć poczucia zagrożenia.
Wydaje się, że jest ono zarezerwowane dla mieszkańców Afryki i krajów rozwijających się (a zwłaszcza tych które dopiero zaczną).

Moi znajomi twierdzą, że właśnie w związku z chęcią rozwoju tych państw niemożliwe będzie rozbudzenie troski o naszą planetę na skalę globalną, a mi wydaje się, że w chwili obecnej poprawę mogłaby przynieść tylko pełna mobilizacja.

Jako ludzie przekonaliśmy się, że rewolucje nie działają na dłuższą metę, ale sądzę że jednak jakiejś potrzebujemy.
Przydałaby nam się porządna zmiana w sposobie myślenia o naszej planecie i nas samych na niej.

Czy też słyszycie opinie, że jako gatunek, zachowujemy się jak wyniszczający wirus i że lepiej by było żebyśmy z tej planety zniknęli?
Czy takie budowanie wewnętrznej niechęci nie daje przy okazji cynicznej wymówki żeby dług wobec natury zaciągać dalej?
Zastanawiam się czy jest możliwe żebyśmy zaczęli postrzegać nas samych jako nierozerwalnie związanych z natura?
Bo co to znaczy naturalne?
Dlaczego mrowisko ma być bardziej naturalne od miasta?
Odpowiedzialność idzie za identyfikacją, a my raczej zarządzamy dobrami naturalnymi, niż czujemy się częścią natury.

Nie wydaje mi się konieczne żebyśmy musieli wracać do jaskiń ani rezygnować z dokonań technologicznych żeby to się udało.


O tym wszystkim rozmawiałem z moją koleżanką Kają Kusztrą (fantastyczna graficzka, jedna z pierwszych osób, które poważnie potraktowały moje marzenia o ilustrowaniu).
Siedzieliśmy w ogrodzie i w pewnym momencie stało się oczywiste że Kaja będzie pozować do tej pracy. Wykonaliśmy serię zdjęć pod krzewem jaśminu i na trawie.

W rezultacie powstała alegoria ludzkości dręczonej nieustającym pragnieniem, jednak posiadającej dostęp do źródła na poziomie serca.
Przez kontakt z odczuwaniem na tym poziomie ludzkość uświadamia sobie, że dotychczasowe poczucie odizolowania- dualizm prowadzący do eksploatacji i braku odpowiedzialności, jest po prostu błędem w postrzeganiu rzeczywistości.
Trwa ładowanie komentarzy...